Gdy się Chrystus narodził .

Jan 1.9-14

  1. I pojawiło się prawdziwe Światło, które oświeca każdego człowieka, przychodzącego na świat. 10 Pojawiło się na świecie, który dzięki Niemu powstał, ale świat Go nie rozpoznał. 11 Przyszło do swej własności, ale swoi Go nie przyjęli. 12 Tym jednak, którzy Je przyjęli, dało prawo stać się dziećmi Bożymi – tym, którzy Mu zaufali, 13 którzy narodzili się nie fizycznie, nie w wyniku namiętności czy ludzkich planów, ale z Boga. 14 Słowo stało się ciałem i jako człowiek zamieszkało wśród nas. Ujrzeliśmy Jego chwałę – chwałę, jaką Ojciec obdarzył swego jedynego Syna, pełnego łaski i prawdy.

W tym szczególnym okresie każdego roku próbujemy ponownie otworzyć te drzwi i zajrzeć do środka, do stajni , gdzie urodził się Chrystus. To, w jaki sposób interpretujemy widok tego, co widzimy  , wpływa na to, jak żyjemy i rozumiemy ten szczególny czas Świąt.

Kiedy król Herod „ zajrzał do środka” wpadł we wściekłość i pochłonęło go poczucie zagrożenia, bo przypuszczał, że to maleńkie dziecko stanowi zagrożenie dla jego tronu.

Gdy pasterze zbliżyli się do tego dzieciątka i zobaczyli jak słodko śpi uznali, że to rzeczywiście Cud, o który usłyszeli od aniołów.

Jakiś czas później, kiedy Symeon zobaczył to małe dziecko, wziął je w ramiona i rozpoznał, że patrzy w twarz Boga. To był Bóg w ludzkim ciele.

Narodziny Chrystusa otworzyły drzwi do nieograniczonych możliwości. Herod nie był w stanie Go zgładzić. Szatan nie był w stanie Go zwieść. Śmierć nie mogła Go pokonać , a grób nie mógł Go zatrzymać!

On zawsze był, jest i zawsze będzie- niewzruszony, niezmienny, niepokonany, niezrównany.

Chciejmy widzieć  moc Chrystusa każdego dnia. On jest Zbawicielem, Wszechwładnym Synem Bożym, Pocieszycielem tych, którzy są pogrążeni w smutku i cierpią. On jest większy niż nasze kłopoty i zmartwienia, On broni naszych praw, zawsze słyszy nasze modlitwy i leczy złamane serca.

Modlę się , aby to proste przesłanie na nowo uświadomiło nam jakie jest prawdziwe znaczenie pamiątki  świąt  Narodzenia Pańskiego.

Przyjrzyjmy się po raz kolejny narodzinom Chrystusa, lecz tym razem spróbujmy spojrzeć na to wydarzenie z Bożego punktu widzenia.

1/   Narodziny Chrystusa oznaczały narodzenie naszego Wyzwoliciela.

  Mateusza 1:21

On to bowiem uwolni lud swój od jego grzechów.

To jest ta wspaniała i cudowna  wiadomość związana ze świętami Bożego Narodzenia.  To właśnie jest istota Ewangelii, najjaśniejsza gwiazda wśród wszystkich Bożych obietnic.

  On uwolni swój lud od jego grzechów!!  Miłość nie mogła już sięgnąć wyżej. Łaska nie mogła sięgnąć głębiej. Nadzieja nie mogła pójść dalej. Bóg może uzdrowić cię z ciężkich ran po przebytym rozwodzie… Bóg może wyzwolić cię z żelaznych szponów zniewolenia… Bóg może cię uwolnić od związania kłamstwem, od demonów strachu, które cię nachodzą, od patologii, jaka jest w twojej rodzinie.

2 Koryntian 5.17-18

17 Bo jeśli ktoś uwierzył w Chrystusa, jest zupełnie nową istotą. To, co było kiedyś, minęło. Teraz nastało coś zupełnie nowego. 18 A wszystko to pochodzi od Boga, który dzięki Chrystusowi pojednał nas ze sobą i powierzył służbę jednania.

Bóg cię wyzwoli! Dla Niego nie ma rzeczy niemożliwych. Chciałbym, abyśmy mogli tę prawdę włożyć do pudełka i dać , jako prezent pod każdej rodzinie w Polsce. Chciałbym, aby ta Prawda wyzwoliła każdego  z łańcuchów niewoli w te Święta. Bogu o to właśnie chodzi i takie jest sedno Narodzenia Jezusa .

 2/ Narodziny Chrystusa oznaczały narodzenie naszego Adwokata                                                ( Orędownika).

 

Ew. Mateusza 1:23

Oto panna pocznie i porodzi syna, któremu będzie nadane imię Emanuel, to znaczy:   Bóg z nami.

1 Jan 2.1-2

1 Dzieci moje, piszę wam o tym, byście unikali grzechu. Gdyby jednak ktoś zgrzeszył, mamy kogoś sprawiedliwego – Jezusa Chrystusa, który jest naszym rzecznikiem przed Ojcem.     2 On zapłacił karę za nasze grzechy – i nie tylko za nasze, ale i za grzechy całego świata.

Święta Bożego Narodzenia oznaczają, że Ktoś tam w górze rzeczywiście troszczy się o mnie i o ciebie. Niebo wiedziało, że ja sam nie będę w stanie dostać się tam, gdzie jest Bóg. Dlatego On sam postanowił przyjść tu, gdzie jestem. Stał się synem człowieczym po to, abym ja mógł mieć przywilej stania się synem Bożym.

Jezus został położony w żłobie tuż po urodzeniu po to, abym ja mógł wejść do rezydencji w niebie, kiedy już umrę. On został zraniony dla mojego uzdrowienia, przebity by przynieść mi ulgę w bólu. On zmarł, abym ja mógł żyć. On mnie nigdy nie zostawi ani mnie nie pominie. Nigdy nie poprowadzi mnie na manowce i nie zapomni o moim istnieniu.

Zawsze będzie trwał przy mnie. On trzyma się blisko mnie nawet wtedy, gdy już wszyscy mnie opuścili. To właśnie widzi Bóg, kiedy patrzy na to, co wydarzyło się w Betlejem … On widzi Przyjaciela, który jest bliższy niż rodzony brat.

   List do Hebrajczyków 9:24

24 Dlatego Chrystus wstąpił nie do Miejsca Najświętszego, zbudowanego przez ludzi według niebiańskiego wzoru, ale do samego nieba, aby stać się naszym reprezentantem przed Bogiem

Jezus nieustannie prosi Ojca o miłosierdzie i przebaczenie dla mnie z powodu moich słabości, potknięć i niedociągnięć. Stale wyprasza u Niego akceptację i aprobatę dla mojej osoby. Wetuje wszelkie fałszywe oskarżenia, dochodzi moich praw, jako adoptowanego członka Bożej rodziny. Jest zawsze po mojej stronie.

Podczas tych Świąt ciesz się z tego, że masz Orędownika w niebie. Jest to, bowiem kolejny fenomen wynikający z przyjścia Chrystusa na świat.

3/  Narodziny Chrystusa oznaczały początek naszego triumfu.

Obj. Św. Jana 21:4

On otrze z ich oczu wszelką łzę. Nie będzie już odtąd śmierci ani żadnego smutku, ani narzekań, ani utrudzenia.

W czasie Świąt Bożego Narodzenia nie wolno nam też zapomnieć tym, że Jezus, które pojawiło się w stajence nie było zwyczajnym dzieckiem . On był Panem. On nie był tylko człowiekiem, ale Królem. On nie był zwykłym chłopcem, lecz Synem Boga. Pismo Święte zapewnia nas, że to właśnie On jest Autorem i Dokończycielem naszej wiary. On jest Pierwszy i Ostatni, On jest od „A” do „Z” w Bożym alfabecie.

Kiedy upadam, to On mnie podnosi. Kiedy ponoszę klęskę ,to On mi wybacza. Kiedy cierpię stratę ,to On zaopatruje. Kiedy jestem rozbity ,to On potrafi mnie złożyć w całość…

Byłem zgubiony, a On mnie odnalazł.

Bóg zawsze ma ostatnie słowo. Śmierć zostanie zdetronizowana. Łzy zostaną na zawsze otarte, ból zniknie, a trudy zostaną zapomniane.

Jan 11.25-26

25 – To Ja jestem zmartwychwstaniem i życiem – oznajmił Jezus. – Kto we Mnie wierzy, choćby umarł, żyć będzie. 26 A każdy, kto żyje i wierzy we Mnie, nigdy nie umrze. Czy wierzysz w to?

On pojawił się w stajence po to ,by stać się Królem królów i Panem Panów. Tak właśnie powinniśmy postrzegać sens Świąt Bożego Narodzenia.

Apostoł Jan cudownie ukazuje nam obraz naszego Triumfatora w 11 rozdziale Objawienia w 15 wersecie: „I zatrąbił Anioł siódmy i stały się głosy wielkie na niebie mówiące: Królestwa świata stały się królestwami Pana naszego i Chrystusa jego, i królować będzie na wieki wieków.”

Możemy życzyć sobie: „ Radosnych i wesołych Świąt, bo wiemy na pewno, że „u Boga żadna rzecz nie jest niemożliwa” Ew. Łukasza 1:37.

Modlitwa:

Pomóż mi i mojej rodzinie pamiętać w tym szczególnym czasie o tym, kim jest Jezus i co dla nas uczynił. To On był zraniony za nasze występki, a Jego sińcami zostaliśmy uzdrowieni.

Klękam przed Tobą w pokornym uwielbieniu i błogosławię Twoje Święte imię. Chcę spojrzeć na pamiątkę narodzin Twego Syna tak, jak Ty na to patrzysz. Przebacz mi moje grzechy i daj mojej rodzinie doskonały pokój w czasie, gdy będziemy świętować narodziny Jezusa.