Dlaczego złe rzeczy przydarzają się dobrym ludziom? Jak to możliwe, że nikczemnikom uchodzi na sucho to, co zrobili? Gdzie był Bóg wtedy, gdy potrzebowałem go najbardziej? Odpowiedź jest przejrzysta:
„że Bóg współdziała we wszystkim ku dobremu z tymi, którzy Go miłują”.

List do Rzymian 8: 28 „A wiemy, że Bóg współdziała we wszystkim ku dobremu z tymi, którzy Boga miłują, to jest z tymi, którzy według postanowienia jego są powołani.”

Bóg działa – „Bóg działa we wszystkim”.

Czasami ciężko nam to zauważyć, szczególnie w trudnych okolicznościach, ale to nie zmienia faktu, że Bóg jest aktywny i działa.

Nasz Bóg widzi nawet wróbla, który upadł na ziemię, a nas ceni o wiele bardziej niż te ptaki. Józefowi, który znalazł się w Egipcie też na początku trudno było zauważyć Boże działanie, szczególnie, gdy wtrącono go do więzienia za coś, czego wcale nie zrobił. Ale po czasie wszystko zrozumiał, bo powiedział do swoich braci:

” Wy wprawdzie knuliście zło przeciwko mnie, ale Bóg obrócił to w dobro, chcą czynić to, co się dziś dzieje: zachować przy życiu liczny lud.”(1 Mojżeszowa 50:20).

On działa ku dobremu – „Bóg współdziała we wszystkim ku dobremu”.

Bóg nie tylko stale jest w działaniu, ale On zabiega o to, by wszystko zmierzało ku dobremu. Bardzo ważne jest byśmy rozumieli, że to nie Bóg jest źródłem problemów, które nas spotykają, ale On używa tego wszystkiego dla dobra tych, którzy Go kochają. On ma tę wspaniałą zdolność odwracania sytuacji o 180 stopni. Zmarnowana noc Piotra, który nic nie złowił, dla Jezusa stała się okazją do uczynienia cudu. Nienawiść Saula do imienia Jezusa spowodowała, że prześladowani chrześcijanie rozeszli się po całej okolicy i dzięki temu Kościół rozszerzał się i wzrastał (Dzieje Ap. 8:1). Bóg nie spowodował tego prześladowania, ale użył go dla dobrych celów. Bądź zachęcony, nie może przytrafić się tobie nic, czego Bóg nie będzie w stanie użyć dla twego dobra i swojej chwały.

 Bóg wszystkim kieruje, zarządza – On ma dla nas swój cel.

Bóg nie tylko jest stale aktywny i pozytywnie wobec nas nastawiony, ale także zmierza w naszym życiu do tego byśmy osiągnęli Jego cel. A tym celem jest: „których poznał przed wiekami, tych też przeznaczył, aby się stali podobnymi do obrazu Jego Syna” (Rzymian 8: 29) Bóg jest zdecydowanie bardziej zainteresowany tym,co dzieje się w nas niż wokół nas. Bóg, Stwórca wszechświata, używa całej tej machiny, jaką jest życie tu na Ziemi, by kształtować nas na obraz, jaki będziemy prezentować przez całą wieczność. Nasz Garncarz zainwestował bardzo wiele w tę glinę, jaką jesteśmy i nie odrzuci tych naczyń choćby miały wiele skaz. W Jego sprawnych dłoniach, te naczynia stają się coraz lepsze, piękniejsze i mocniejsze, aż w końcu zostaną użyte dla Jego zaszczytnych celów.

A więc jak zareagujemy, gdy zauważymy, że dobrych ludzi spotykają przykrości? Wierzę, że poniższa deklaracja modlitewna jest bardzo ważna i ma w sobie moc: „Ojcze, dziękuję Ci, że masz pod kontrolą każdą sytuację w moim życiu, nawet tę trudną. Wierzę, że wyniknie z niej coś dobrego. Poddaję się Tobie i proszę, abyś użył tych okoliczności by przemienić moje życie. Chcę być jeszcze bardziej podobny do Chrystusa”.